„Opowieści z Narnii” to cykl, który na zawsze wpisał się w kanon literatury fantasy, urzekając pokolenia czytelników magicznym światem, mówiącymi zwierzętami i epicką walką dobra ze złem. Zastanawialiście się kiedyś, kto stoi za stworzeniem tej niezwykłej krainy? W tym artykule nie tylko poznacie autora, ale także zanurzycie się w jego fascynującej biografii i kontekście, który ukształtował Narnię. Zrozumienie życia i inspiracji C. S. Lewisa pozwala bowiem w pełni docenić głębię i ponadczasowe przesłanie jego dzieła.
C. S. Lewis: twórca magicznych Opowieści z Narnii
- Autorem siedmiotomowego cyklu "Opowieści z Narnii" jest brytyjski pisarz, filolog i filozof Clive Staples Lewis.
- Lewis był profesorem na Uniwersytecie Oksfordzkim i Cambridge, a jego twórczość była silnie inspirowana osobistą drogą duchową oraz przyjaźnią z J. R. R. Tolkienem.
- Cykl, napisany w latach 1949-1954, jest bogaty w motywy chrześcijańskie i mitologiczne, a lew Aslan symbolizuje postać Chrystusa.
- Seria składa się z siedmiu tomów, które można czytać w dwóch głównych kolejnościach: według daty publikacji lub chronologii wydarzeń w Narnii.
- "Opowieści z Narnii" sprzedały się w ponad 120 milionach egzemplarzy i doczekały się licznych adaptacji filmowych i teatralnych.

Clive Staples Lewis: więcej niż pisarz dla dzieci
Kiedy mówimy o „Opowieściach z Narnii”, natychmiast na myśl przychodzi nazwisko C. S. Lewis. Ten brytyjski pisarz, filolog i filozof to prawdziwy geniusz, którego twórczość wykracza daleko poza ramy literatury dziecięcej. Jego życie było równie barwne i pełne przemian, jak światy, które kreował.
Clive Staples Lewis urodził się 29 listopada 1898 roku w Belfaście, w Irlandii Północnej, a zmarł 22 listopada 1963 roku w Oksfordzie, w Anglii. Przez większość swojego życia związany był z akademickim światem. Przez blisko trzy dekady, bo aż 29 lat, wykładał literaturę średniowieczną i renesansową na Uniwersytecie Oksfordzkim, w słynnym Magdalen College. Później objął prestiżową katedrę na Uniwersytecie w Cambridge. Jego erudycja i głęboka znajomość literatury były legendarne, co z pewnością przekładało się na bogactwo jego własnych tekstów.
Jednym z najbardziej znaczących aspektów życia Lewisa, który miał fundamentalny wpływ na jego twórczość, była jego droga duchowa. Wychowany w rodzinie religijnej, w młodości porzucił wiarę, stając się zdeklarowanym ateistą. Jednak w 1931 roku, po długich przemyśleniach i intensywnych rozmowach z przyjaciółmi, w tym z J. R. R. Tolkienem, Lewis powrócił do chrześcijaństwa, przyjmując anglikanizm. To nawrócenie stało się kamieniem węgielnym jego późniejszych dzieł, w tym oczywiście „Opowieści z Narnii”, które są przesiąknięte symboliką chrześcijańską.
Lewis był niezwykle płodnym autorem. Poza Narnią, stworzył wiele znaczących prac z zakresu apologetyki chrześcijańskiej, takich jak bestsellerowe „Chrześcijaństwo po prostu” czy intrygujące „Listy starego diabła do młodego”. Jest także autorem trylogii kosmicznej, która również porusza głębokie kwestie filozoficzne i moralne. To wszystko pokazuje, że Lewis był myślicielem, który potrafił przekładać złożone idee na język dostępny dla szerokiej publiczności, niezależnie od wieku.
Inklingowie: o legendarnej przyjaźni z J. R. R. Tolkienem i jej owocach
Nie sposób mówić o C. S. Lewisie bez wspomnienia o jego niezwykłej przyjaźni z J. R. R. Tolkienem, autorem „Władcy Pierścieni”. Obaj panowie byli kluczowymi postaciami nieformalnej grupy literackiej zwanej Inklingami, która spotykała się regularnie w Oksfordzie, często w pubie „The Eagle and Child”. To właśnie tam, przy kuflu piwa i fajce, dyskutowali o literaturze, mitologii i teologii, a przede wszystkim czytali i wzajemnie recenzowali swoje niedokończone dzieła. Ta intelektualna i duchowa wymiana była niezwykle płodna dla obu pisarzy. Tolkien, jako głęboko wierzący katolik, odegrał kluczową rolę w powrocie Lewisa do chrześcijaństwa, prowadząc z nim liczne, długie rozmowy na temat mitu i prawdy. Bez tej przyjaźni i wzajemnej inspiracji, zarówno Narnia, jak i Śródziemie, mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, a może w ogóle by nie powstały w takiej formie, jaką znamy i kochamy.
„Pewnego dnia pomyślałem, że mógłbym napisać historię o lwie, czarownicy i starej szafie. Ale to było tylko ziarno. Potrzebowałem więcej, aby wyrosło z niego drzewo.”
Sekrety starej szafy: jak narodził się pomysł na Narnię
„Opowieści z Narnii” to cykl, który narodził się z bogatego tygla inspiracji C. S. Lewisa. To nie był pojedynczy pomysł, lecz splot wielu fascynacji, które pisarz nosił w sobie przez lata. Sam Lewis wspominał, że obrazy, takie jak faun niosący parasol, królowa na saniach czy lew, pojawiały się w jego wyobraźni od dzieciństwa.
Głównym i najbardziej rozpoznawalnym źródłem inspiracji są motywy chrześcijańskie. Lew Aslan, majestatyczny i potężny władca Narnii, jest bez wątpienia figurą Chrystusa poświęca się za grzechy, zmartwychwstaje i przynosi odkupienie. Cała seria jest alegorią biblijnych prawd, przedstawionych w przystępny i porywający sposób, co czyni ją niezwykle cenną dla wielu czytelników.
Jednak Narnia to nie tylko chrześcijaństwo. Lewis, jako profesor literatury, czerpał garściami z mitologii greckiej i rzymskiej. Spotykamy tam fauny, centaury, driady i bóstwa lasu, które ożywiają świat Narnii, nadając mu klasyczny, baśniowy sznyt. Nie można zapomnieć także o wpływie tradycyjnych baśni brytyjskich i irlandzkich, które ukształtowały jego wyobraźnię od najmłodszych lat, wprowadzając elementy magii, tajemnicy i heroicznych podróży.
Cykl siedmiu tomów powstawał w latach 1949-1954, a publikowany był między 1950 a 1956 rokiem. To świadczy o intensywności pracy Lewisa i jego determinacji w tworzeniu spójnego, choć rozległego, uniwersum. Dziś, po dekadach, te opowieści wciąż zachwycają i inspirują, udowadniając, że prawdziwa magia nigdy nie przemija.
Przewodnik po Narnii: wszystko, co musisz wiedzieć o sadze
Skoro już wiemy, kto stworzył Narnię i co go do tego zainspirowało, czas przyjrzeć się bliżej samemu cyklowi. Przygotowałem dla Was przewodnik po najważniejszych faktach dotyczących „Opowieści z Narnii”, który pomoże Wam w pełni zanurzyć się w tym niezwykłym świecie.
Z ilu tomów składa się cykl "Opowieści z Narnii"?
Cykl „Opowieści z Narnii” składa się z siedmiu tomów. Każdy z nich opowiada odrębną historię, choć wszystkie są ze sobą powiązane i tworzą spójną całość, przedstawiającą historię magicznej krainy od jej stworzenia aż po ostateczny koniec.
- Lew, czarownica i stara szafa
- Książę Kaspian
- Podróż «Wędrowca do Świtu»
- Srebrne krzesło
- Koń i jego chłopiec
- Siostrzeniec czarodzieja
- Ostatnia bitwa
Dwie poprawne kolejności czytania książek
To jedno z najczęściej zadawanych pytań, a odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ istnieją dwie główne, uznawane za poprawne, kolejności czytania „Opowieści z Narnii”.
Pierwsza to kolejność według daty publikacji. Zaczyna się od tomu „Lew, czarownica i stara szafa”, który był pierwszym wydanym w 1950 roku. Ta kolejność pozwala czytelnikowi odkrywać Narnię tak, jak robili to pierwsi odbiorcy, stopniowo poznając jej historię i zasady. W tej wersji „Lew, czarownica i stara szafa” pełni rolę wprowadzenia, a dopiero później poznajemy genezę Narnii w „Siostrzeńcu czarodzieja”.
Druga to kolejność według chronologii wydarzeń w Narnii. W tym przypadku zaczynamy od „Siostrzeńca czarodzieja”, który opowiada o stworzeniu Narnii i pierwszych przygodach. Sam C. S. Lewis, w liście do jednego z młodych czytelników, zasugerował, że porządek chronologiczny może być lepszy, ponieważ logicznie przedstawia rozwój wydarzeń w magicznym świecie. W tej kolejności czytelnik od razu poznaje genezę Narnii, co może ułatwić zrozumienie późniejszych wydarzeń.
Którą kolejność wybrać? Porady dla nowych i powracających czytelników
Decyzja o wyborze kolejności czytania zależy w dużej mierze od preferencji i tego, czy jesteście nowymi czytelnikami, czy wracacie do Narnii po latach. Dla nowych czytelników często polecam kolejność według daty publikacji, zaczynając od „Lwa, czarownicy i starej szafy”. To klasyczne wprowadzenie do świata Narnii, które pozwala poczuć magię odkrywania jej krok po kroku, tak jak to pierwotnie zaplanował autor. Elementy genezy Narnii w „Siostrzeńcu czarodzieja” są wtedy przyjemnym uzupełnieniem i wyjaśnieniem.
Jeśli jednak już znacie Narnię i chcecie przeżyć historię w sposób bardziej spójny i logiczny pod względem fabularnym, kolejność chronologiczna, zaczynająca się od „Siostrzeńca czarodzieja”, będzie doskonałym wyborem. Pamiętajcie, że obie kolejności są poprawne i oferują nieco inne doświadczenia czytelnicze. Najważniejsze to czerpać radość z lektury!
Narnia w Polsce i na świecie: dlaczego wciąż kochamy tę serię
Globalna popularność „Opowieści z Narnii” jest fenomenalna. Cykl sprzedał się w ponad 120 milionach egzemplarzy na całym świecie i został przetłumaczony na ponad 40 języków, co świadczy o jego uniwersalnym przesłaniu i ponadczasowym uroku. W Polsce „Opowieści z Narnii” również cieszą się niesłabnącą popularnością. Fragmenty, a często i całość, zwłaszcza „Lew, czarownica i stara szafa”, są lekturą obowiązkową w szkole podstawowej, wprowadzając kolejne pokolenia młodych czytelników w świat fantazji i głębokich wartości. Ogromne znaczenie ma tu również jakość polskiego tłumaczenia. Przekład Andrzeja Polkowskiego, wydawany przez wydawnictwo Media Rodzina, jest powszechnie ceniony za wierność oryginałowi, piękno języka i oddanie magicznej atmosfery Narnii. To dzięki niemu polscy czytelnicy mogą w pełni docenić kunszt Lewisa.
Przeczytaj również: Aleksander Kamiński: Jak blisko znał bohaterów "Kamieni na szaniec"?
Od książki do ekranu: historia filmowych adaptacji
Potencjał filmowy „Opowieści z Narnii” został dostrzeżony stosunkowo wcześnie, choć na duże produkcje kinowe musieliśmy trochę poczekać. Pierwsze trzy tomy cyklu, według kolejności wydania, doczekały się ekranizacji przez Walden Media we współpracy z Disneyem i 20th Century Fox. Były to filmy: „Lew, czarownica i stara szafa” (2005), „Książę Kaspian” (2008) oraz „Podróż «Wędrowca do Świtu»” (2010). Te produkcje, choć z różnym skutkiem artystycznym i komercyjnym, wprowadziły Narnię na wielkie ekrany, pozwalając milionom widzów zobaczyć Aslana, Łucję, Edmunda, Piotra i Zuzannę w akcji. W 2018 roku prawa do ekranizacji całej serii nabył Netflix, co otwiera zupełnie nowe możliwości dla przyszłych adaptacji. Jestem bardzo ciekawy, jak platforma streamingowa podejdzie do tego klasycznego dzieła i czy uda jej się oddać magię i głębię, za którą tak kochamy Narnię.






