Wiersz Edwarda Stachury „Człowiek człowiekowi” to utwór, który głęboko zapada w pamięć, stając się często punktem odniesienia w dyskusjach o naturze ludzkiej. W tym artykule zagłębię się w jego znaczenie i intencje autora, analizując jednocześnie jego związek ze starożytną sentencją „Homo homini lupus est”. Pokażę, jak Stachura zarówno potwierdza ten mroczny obraz ludzkości, jak i w zaskakujący sposób go przełamuje, oferując promyk nadziei.
Wiersz „Człowiek człowiekowi” Edwarda Stachury analiza sentencji „Homo homini lupus est” i nadziei na człowieczeństwo
- Autorem wiersza „Człowiek człowiekowi”, w którym pojawia się fraza „Człowiek człowiekowi wilkiem”, jest Edward Stachura.
- Sentencja „Homo homini lupus est” (człowiek człowiekowi wilkiem) pochodzi od Plauta i została spopularyzowana przez Thomasa Hobbesa, opisując egoistyczny stan natury.
- Wiersz Stachury początkowo przedstawia brutalny obraz relacji międzyludzkich, używając metafor takich jak „stryczek”, „puma”, „dżuma”.
- Kluczowe neologizmy to „zwilczyć” (nie ulec zezwierzęceniu) i „zabliźnić z bliźnim” (odnaleźć wsparcie w drugim człowieku).
- Mimo początkowego pesymizmu, utwór ma optymistyczną wymowę, nawołując do zachowania człowieczeństwa i budowania pozytywnych relacji.
- Wiersz jest popularny w kulturze, m.in. dzięki wykonaniom zespołu Stare Dobre Małżeństwo.
Człowiek człowiekowi wilkiem: Czy na pewno? Analiza słynnego wiersza
Sentencja „Homo homini lupus est” czyli „człowiek człowiekowi wilkiem” ma swoje korzenie w starożytnym Rzymie. Po raz pierwszy w zbliżonej formie użył jej rzymski komediopisarz Plaut w sztuce „Asinaria”, opisując ludzkie zachowania w kontekście egoistycznych interesów. Jednak to angielski filozof Thomas Hobbes w XVII wieku spopularyzował ją na skalę światową. W swoim monumentalnym dziele „Lewiatan” Hobbes użył tej frazy do opisania stanu natury, czyli hipotetycznej sytuacji, w której ludzie żyją bez nadrzędnej władzy i prawa. W takim świecie, pozbawionym struktur państwowych, każdy kieruje się wyłącznie własnym egoizmem, co nieuchronnie prowadzi do „wojny wszystkich ze wszystkimi”. Dla Hobbesa, jedynie silna władza absolutna jest w stanie powstrzymać ludzi przed wzajemnym wyniszczaniem się. To dość pesymistyczna wizja, która na przestrzeni wieków była wielokrotnie podważana, ale też niestety potwierdzana przez historię.

W tym kontekście pojawia się Edward Stachura, wybitny polski poeta, prozaik i pieśniarz, który w swoim wierszu zatytułowanym po prostu „Człowiek człowiekowi” podjął dialog z tą trudną sentencją. Stachura, często postrzegany jako moralizator i wrażliwy obserwator ludzkiej duszy, nie unikał trudnych tematów. W jego twórczości zawsze znajdziemy głębokie spojrzenie na kondycję człowieka, jego zmagania z samotnością, miłością, wolnością i śmiercią. Wiersz „Człowiek człowiekowi” jest doskonałym przykładem jego stylu prostego języka, który jednak kryje w sobie ogromną głębię filozoficzną i emocjonalną. Stachura odważnie patrzy na ciemne strony ludzkiej natury, ale jednocześnie, co dla mnie jest kluczowe, poszukuje w niej światła.
"Człowiek człowiekowi": Rozszyfrowujemy wiersz Stachury
W pierwszych czterech strofach wiersza Stachura maluje obraz relacji międzyludzkich, który jest brutalny i pełen zagrożeń. Podmiot liryczny, niczym doświadczony przewodnik, ostrzega przed okrucieństwem, jakie ludzie potrafią sobie nawzajem wyrządzać. Wiersz charakteryzuje się regularną budową, a przede wszystkim zastosowaniem paralalizmów składniowych i anafor. Powtórzenia frazy „Człowiek człowiekowi” oraz „Lecz ty się nie daj” budują napięcie i wzmacniają przesłanie, tworząc niemal mantrę, która ma uświadomić czytelnikowi skalę zagrożenia. Mamy tu do czynienia z bardzo dosadnymi metaforami, które uderzają w czytelnika swoją bezwzględnością, jak choćby „Człowiek człowiekowi strykiem”.
- Człowiek człowiekowi strykiem: Ta metafora symbolizuje ostateczną formę opresji i zagrożenia. Stryk to narzędzie śmierci, symbolizujące sytuację, w której jeden człowiek jest dla drugiego śmiertelnym zagrożeniem, dążąc do jego zniszczenia, pozbawienia wolności lub życia. To obraz bezwzględnej dominacji i okrucieństwa.
- Człowiek człowiekowi pumą: Puma, drapieżnik, symbolizuje podstępność, agresję i nieprzewidywalność. Jest to obraz człowieka, który atakuje znienacka, kierując się instynktem, bezwzględnie realizując swoje cele kosztem innych. To zagrożenie fizyczne, ale także psychiczne strach przed nagłym i niespodziewanym atakiem.
- Człowiek człowiekowi dżumą: Dżuma, choroba zakaźna, symbolizuje rozprzestrzeniające się zło, moralne zepsucie, które zatruwa relacje i niszczy wspólnotę. To metafora toksycznego wpływu, który jeden człowiek może wywierać na drugiego, zarażając go pesymizmem, nienawiścią czy obojętnością. To zagrożenie dla ducha i moralności.
W obliczu tak mrocznego obrazu, powtarzająca się fraza „Lecz ty się nie daj” staje się kluczowym elementem wiersza. To manifest niezgody na „zezwierzęcenie”, na uleganie brutalności i dehumanizacji. Podmiot liryczny, a wraz z nim sam Stachura, wzywa do walki o zachowanie człowieczeństwa, o niezależność moralną w obliczu wrogości i zagrożeń. To wezwanie do wewnętrznej siły, do obrony własnej godności i wartości, nawet gdy świat wokół wydaje się być pełen wilków.
Lecz ty się nie daj!
Ostatnia strofa: Nadzieja dla ludzkości i przełamanie schematów
Neologizm „zwilczyć” to jedno z najbardziej intrygujących słów w tym wierszu. W kontekście utworu Stachury oznacza on niepozwolenie na to, by inni ludzie, działający jak „wilki”, zniszczyli w nas to, co ludzkie. To sprzeciw wobec ulegania brutalności, cynizmowi, obojętności czy agresji. „Nie daj się zwilczyć” to apel o zachowanie empatii, wrażliwości i moralności, nawet gdy otoczenie próbuje nas do tego sprowadzić. To obrona przed dehumanizacją, przed staniem się częścią tego drapieżnego świata, który opisuje poeta.
Prawdziwy punkt zwrotny wiersza następuje w ostatniej strofie, która całkowicie przełamuje początkowy pesymizm i wprowadza element nadziei. Po czterech strofach pełnych ostrzeżeń przed „wilkami”, Stachura nagle zmienia perspektywę, ukazując dualizm ludzkiej natury. To właśnie w tych kilku wersach tkwi cała siła i ponadczasowość przesłania. Zamiast kończyć na mrocznym obrazie, poeta oferuje alternatywę, a wręcz wezwanie do działania. To dla mnie dowód na to, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach, zawsze jest miejsce na człowieczeństwo i bliskość. Pełna ostatnia strofa brzmi:
Człowiek człowiekowi wilkiem! Lecz ty się nie daj zwilczyć! Człowiek człowiekowi bliźnim! Z bliźnim się możesz zabliźnić!
Kolejny neologizm, „zabliźnić z bliźnim”, jest równie ważny i równie głęboki. Oznacza on odnalezienie ukojenia, wsparcia i pojednania w relacjach z drugim człowiekiem. To metafora leczenia ran tych fizycznych, ale przede wszystkim psychicznych i emocjonalnych zadanych przez „wilka”. W świecie, gdzie ludzie mogą być dla siebie zagrożeniem, Stachura wskazuje na możliwość budowania relacji opartych na zaufaniu, empatii i wzajemnej pomocy. „Zabliźnić z bliźnim” to akt odzyskiwania wiary w dobro, w siłę wspólnoty i w to, że drugi człowiek może być źródłem pocieszenia i siły, a nie tylko zagrożenia.
Ponadczasowe przesłanie Stachury w XXI wieku
Idea „homo homini lupus est”, tak mocno podkreślana przez Hobbesa, niestety wciąż znajduje odzwierciedlenie we współczesnych kryzysach społecznych, konfliktach i wyzwaniach w relacjach międzyludzkich. Wystarczy spojrzeć na globalne konflikty, nierówności społeczne, wszechobecną rywalizację czy anonimowość w cyfrowym świecie, by dostrzec, jak łatwo człowiek może stać się dla drugiego zagrożeniem. Egoizm, brak empatii i dążenie do dominacji to cechy, które, niestety, nadal kształtują wiele aspektów naszego życia. Wiersz Stachury, choć napisany dziesiątki lat temu, pozostaje więc niezwykle aktualnym komentarzem do kondycji ludzkości.
W polskiej kulturze i historii wiersz Stachury ma szczególne znaczenie. Sentencja „Homo homini lupus est” wybrzmiewała z tragiczną siłą w dziełach takich jak „Medaliony” Zofii Nałkowskiej, gdzie opisy okrucieństw II wojny światowej dobitnie pokazały, do czego zdolny jest człowiek wobec drugiego człowieka. Wiersz Stachury, z jego brutalnym, a jednocześnie pełnym nadziei przesłaniem, stał się ważnym głosem w tej dyskusji. Jego trwała popularność jako piosenki, m.in. w wykonaniu zespołu Stare Dobre Małżeństwo, sprawiła, że przesłanie to dotarło do szerokiej publiczności, stając się częścią naszej zbiorowej świadomości. To pokazuje, jak głęboko zakorzeniony jest ten utwór w polskim pejzażu kulturowym.
Dla mnie, wezwanie Stachury do oporu przed „zwilczeniem” i poszukiwania „zabliźnienia z bliźnim” stanowi cenną wskazówkę moralną w złożonym świecie współczesnym. Wiersz ten przypomina nam, że choć zło i okrucieństwo są częścią ludzkiego doświadczenia, to jednak zawsze mamy wybór. Możemy ulec brutalności i stać się „wilkami”, albo możemy świadomie dążyć do zachowania człowieczeństwa, budowania mostów i szukania ukojenia w relacjach z innymi. To przesłanie nadziei, które wzywa nas do aktywnego kształtowania lepszego, bardziej empatycznego świata, zaczynając od siebie i swoich najbliższych relacji.






